„Mylą się różni, którzy uważają, że chrześcijaństwo przyczyniło się do pomniejszenia roli kobiety” – powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc 22 lipca w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Rudzie Śląskiej - Bielszowicach. „Sugeruje to również absurdalny projekt konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, forsowany ostatnio przez lewacką ideologię” – dodał.

Abp Skworc przewodniczył sumie odpustowej w swojej rodzinnej parafii. Dziękując za modlitwę i za wszelką życzliwość, prosił bielszowickich parafian o codzienną wierność Ewangelii „by rodzina parafialna, która wydała arcybiskupa i metropolitę, wyróżniała się duchowo i wydawała błogosławione owoce uczynków miłości i miłosierdzia”. Zachęcił też do modlitwy o nowe powołania do służby Bożej. „Bądźcie pewni, że Bóg powołuje, tylko młodym dziś trudniej się zdecydować, aby iść wytrwale za głosem Powołującego” – stwierdził. Nawiązując do kwestii konwencji o zapobieganiu przemocy, metropolita katowicki powiedział, że trwa zmaganie w polskim rządzie czy spreparowany w Brukseli materiał w naszym kraju przyjąć. „Mnie osobiście niepokoi, że w tytule znalazły się słowa: ‘i przemocy domowej’, gdzie dom został dookreślony jako miejsce przemocy”. Przyznał, że może się ona w tym najbardziej dla człowieka bezpiecznym miejscu zdarzyć, ale jest to margines. „Wiemy też, że dziś miejscem narastającej przemocy wśród rówieśników jest niestety szkoła, co jest efektem promowania przemocy w mediach elektronicznych, szczególnie w grach komputerowych. Życie dopisało ostatnio do tych słów tragiczny komentarz: strzelaninę w kinie w Denver” – zauważył kaznodzieja i wskazał, że w związku z tym nasuwają się pytania: Czy sprawca masakry nie jest produktem uczenia zabawowego zabijania ludzi bez ponoszenia konsekwencji? Czy zabójca nie inspirował się filmowymi postaciami aż do zatarcia granicy między nierzeczywistą przestrzenią a rzeczywistością? „Jeśli nie chcemy aktów przemocy wobec kogokolwiek, to wychowujmy dzieci i młodzież do pokoju, także poprzez zakaz propagowania gier z aktami przemocy, łącznie z usunięciem z odpustowych kramów wszystkich militarnych zabawek” – zaapelował abp Skworc. Mówiąc o doniosłej i niezastąpionej roli kobiet w Kościele podkreślił, że pełnią one ważną misję prowadzenia do Boga, do życia w Kościele, że uczą i wychowują na uczciwych i rzetelnych ludzi. „A czyż to nie stanowi o fundamencie życia społecznego wychowanie dzieci na ludzi o pięknym kształcie człowieczeństwa, ludzi dobrych i szlachetnych?” – pytał metropolita katowicki i skrytykował zakusy, by przez różne rozwiązania prawne, edukacyjne, odłączyć dzieci od rodziców i poddać je wychowaniu pseudoautorytetów, ale zawsze z wykluczeniem autorytetu Boga. Przypomniał, że polskie kobiety pełnią wyjątkową rolę w dziele wychowania i ewangelizacji na płaszczyźnie wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej, także szkolnej i społecznej, również w krajach misyjnych (w tym wiele polskich zakonnic). Metropolita katowicki zaznaczył, że żeby stać się Chrystusowym świadkiem, jak Maria Magdalena, trzeba porzucić grzech i życie w nim. „Życie w stanie zawieszenia między wyborem Boga a przeciwnego Mu stylu myślenia i postępowania dotyka dziś wielu wierzących, stając się przyczyną ich duchowej letniości i nijakości. Bycie jedynie deklaratywnym katolikiem jest życiem w sprzeczności. Nie ma drogi pośredniej, nie ma wierzącego niepraktykującego” – stwierdził abp Skworc. Po Mszy św. metropolita katowicki udał się na miejscowy cmentarz, aby pomodlić się przy grobach bielszowickich proboszczów, grobie swego ojca Jerzego oraz grobach górników, którzy zginęli w wypadkach w kopalni.

Źródło: www.archidiecezja.katowice.pl

KOMENTARZE