Szymon Michałek, prezydent Chorzowa, spotkał się z przedstawicielami miast Metropolii, by omówić przyszłość estakady przebiegającej nad chorzowskim rynkiem. Podkreślił, że miasto jest gotowe na każdy scenariusz – od generalnego remontu po rozbiórkę obiektu – jeśli będzie tego wymagało bezpieczeństwo mieszkańców. Zaznaczył, że decyzje muszą być odpowiedzialne, oparte na opiniach ekspertów, a nie na politycznych emocjach czy medialnych naciskach.
Spotkanie poprzedził wykład prof. Marka Salamaka z Politechniki Śląskiej, specjalisty od konstrukcji mostowych. Ekspert wskazywał, że problemy z obiektami mostowymi nie są wyłącznie chorzowskim zjawiskiem, ale dotyczą wielu krajów, a wspólnym mianownikiem jest korozja cięgien w konstrukcjach wznoszonych w latach 60. i 70. XX wieku. Zwrócił uwagę, że estakada w Chorzowie powstawała w czasach PRL, przy innym natężeniu ruchu, w dużym pośpiechu i przy niższej jakości wykonawstwa, co dziś przekłada się na jej stan techniczny.
Prof. Salamak apelował, by z sytuacji w Chorzowie wyciągnąć wnioski na przyszłość i budować długofalową strategię utrzymania infrastruktury, zamiast reagować wyłącznie w perspektywie kolejnych wyborów. Podkreślał, że o losie estakady powinna decydować rzetelna analiza ryzyka i kosztów w całym cyklu życia obiektu oraz spokojna praca inżynierów, a nie spór polityków, dziennikarzy i komentatorów. Trwa przygotowanie drugiej ekspertyzy, która ma określić rezerwy nośności i możliwe kierunki działania.
W dyskusji pojawił się także wątek przyszłości chorzowskiego rynku. Urbanista miasta Michał Lorbiecki zwracał uwagę, że ewentualna naprawa estakady – choć kosztowna – byłaby jedynie rozwiązaniem czasowym, a obecna sytuacja stwarza szansę na przywrócenie mieszkańcom przyjaznej, miejskiej przestrzeni. Przypominał przykłady europejskich miast, które wyprowadziły ruch samochodowy z centrów, rewitalizując rynki i place, i podkreślał, że Chorzów również powinien stawiać na komfort życia ludzi, a nie na prymat samochodów.
Prezydent Michałek akcentował, że problem estakady ma wymiar ponadlokalny, bo zamknięcie obiektu wpływa na układ komunikacyjny całego regionu, m.in. Świętochłowic czy innych sąsiednich miast. Zwrócono uwagę na przeniesienie części ruchu na inne ulice, skutki inwestycji kolejowych w Katowicach oraz znaczenie przywrócenia połączeń tramwajowych i wyboru przyszłego przebiegu Drogi Krajowej nr 79 w przypadku rozbiórki estakady. Spotkanie zakończyła ożywiona dyskusja, w której udział wzięli przedstawiciele m.in. Katowic, Bytomia, Rudy Śląskiej, Piekar Śląskich, Sosnowca, Mysłowic, Radzionkowa, Świętochłowic, Tarnowskich Gór oraz ZTM.